Maciusiowy kawałek podłogi :)

Moderatorzy: Redaktor, Moderator, Zarządcy

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2263
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

08 lis 2018, 8:28

Maciuś bardzo ładnie sie sprawuje <3 Dupcia cięższa, bo futerko przecież trzeba zbierać na zimę :D Maciuś teraz bardzo się stara w końcu Mikołaj ma przyjść, więc na zasłużone pyszne czeka :D
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
Szynszylątko
Orzechowy majster
Posty: 460
Rejestracja: 29 paź 2015, 11:21
Lokalizacja: Radom
Płeć: Kobieta

13 lis 2018, 12:11

Echhh Domi :facepalm: Nawet nie wiesz, jak Maciuś nawywijał w ostatnim tygodniu... :facepalm: ;(
Jutro jedziemy na kontrolę bo grubszej akcji jaką nam zafundował i opiszę niebawem co to się zadziało... :(
Mam Szynszyla i nie zawaham się go użyć :)

Awatar użytkownika
Szynszylątko
Orzechowy majster
Posty: 460
Rejestracja: 29 paź 2015, 11:21
Lokalizacja: Radom
Płeć: Kobieta

17 lis 2018, 12:41

Walczymy o Maciusia ;( ;( ;(
Nie wiem, co będzie dalej ;( mam ochotę zasnąć i obudzić się dopiero we środę...

Jak pisałam wyżej, Maciuś tuż przed 1 listopada pojechał na rutynową korekcję ząbków. Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Maciuś, generalnie zawsze bardzo szybko dochodził do siebie po zabiegu, a po dwóch dniach nie było w klatce patyczka, który nie obróciłby się w perzynę pod wpływem maciusiowych ząbków. Tym razem jednak było niby OK, ale troszkę jakby inaczej... Mijały kolejne doby a Maciuś, choć zielsko i siano wyjadał, biegał, skakał to jednak patyków nie ruszał, nawet ukochanego korzenia mniszka :( kupek robił sporo jednak dość krótkich... Ale, myślę sobie może ma ząbki trochę pod innym kątem ścięte, może trochę mocniej niż zwykle i może potrzebuje trochę więcej czasu na dojście do siebie...

Nagle, 5 dni po korekcji we wtorek rano idę jak zwykle do pokoju Maciusia i widzę, że z misek przez noc nic nie ubyło!!! a w klatce nie ma ani jednej kupki!!! ;( Wte pędy więc za telefon umawiać się do PulsVet. Udało nam się dostać na wieczór na godz. 20 45... W ciągu dnia dokarmiliśmy Maciusia ze strzykawki, bo już ewidentnie nie zbliżał się nawet do jedzenia :( Po wprowadzeniu go w znieczulenie okazało się, że w pyszczku jest jakaś masakra ;( jedna, wielka zainfekowana rana, głęboka i boląca jak cholera ;( ;( nic dziwnego, że nie mógł bidulek jeść... ;( w dodatku na usg wyszły początki stłuszczenia wątroby ;(
Wieści koszmarne!! Rana została oczyszczona z martwiczych tkanek, zabezpieczona. Maciuś dostał antybiotyk to podawania, Tramal i Loxicom, probityk oraz żel do pędzlowania pyszczka po każdym karmieniu ;( ;( i oczywiście nakaz dokarmiania. Na kontrolę umówiliśmy się od razu na kolejną środę tj. 14 listopada. I zaczęła się walka...nakarmić Maciusia ze strzykawki to był jakiś horror, na szczęście leki podawać mu nie było tak źle :( w ubiegłą sobotę Maciuś ruszył miski sam!! Zdecydowanie poprawiły mu się kupki, było ich więcej i były dłuższe. Zaczął dziesiątkować zawartość misek, nawet zabrał się za korzeń mniszka. Cały czas był jednak dokarmiany i miał podawane wszystkie leki. Skończył je we wtorek, a w środę 14 listopada przyjechaliśmy na kontrolę do PulsVet. Wszystko wyglądało dobrze, Maciuś wydawał się być w dobrej formie. Niestety, badanie w znieczuleniu nie przyniosło powodów do radości ;(

Rana trochę się podgoiła ale nie zagoiła się zupełnie :( podjęto decyzję o zmianie antybiotyku na taki, który zwalcza bakterie beztlenowe, oczyszczono ranę... Poza tym, Maciuś mimo, że już lepiej i więcej, to wciąż za mało je, stąd spowolniona perystaltyka i konieczne intensywne dokarmianie ;( Z pomocą przyszła nam dr Agata Godlewska, która zaproponowała, że przynajmniej przez
kilka najbliższych dni, w związku z poważnym stanem Maciusia i faktem, że dojeżdżamy z nim z Radomia, zabierze go do prowadzonego przez siebie hoteliku "Krecik" i tam mając go na oku, będzie go dokarmiać, podawać leki i obserwować jego stan. W razie pogorszenia, Maciuś szybciej trafi do lecznicy ;( To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu ale wiem, że najlepsza dla Maciusia... I tak Maciuś został w Warszawie a my tylko z kocykiem wróciliśmy do domu... ;( ;( ;( ;(

Na dzień dzisiejszy stan Maciusia jest stabilny, ładnie je ze strzykawki, przytył, sam coś podgryza ale za mało żeby odstawić dokarmianie. Zmiana wątroby jest niepokojąca... dziś dostanie kolejną dawkę antybiotyku na beztlenowce... serce mi pęka jak wchodzę do jego pokoju i widzę pustą klatkę ;( ;( tak strasznie boję się co będzie dalej...
Przed chwilą dostałam sms od dr Agaty z info, że Maciuś ma wysoki cukier czyli to pewnie powód złego gojenia rany ;( czyli nawet śladowe ilości przysmaków potrafią się zemścić...

Spotykamy się we środę. Maciuś przyjedzie do lecznicy wcześniej, zostanie uśpiony i zbadany zostanie jego pysio. W zależności od wyników badania zapadnie decyzja, czy zostanie jeszcze w lecznicy czy wróci do domu i będzie dalej leczony.
Jestem załamana... nie śpię, nie jem, tak strasznie się o niego boję... oszaleję do środy...
Dam znać na bieżąco co i jak...
Mam Szynszyla i nie zawaham się go użyć :)

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2263
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

19 lis 2018, 16:51

Asiu tak mi przykro ale wierzę że Maciuś da radę. Trzymam mocno kciuki. Wiem że jesteś dzielna dla niego i dla Ciebie Maciuś też będzie walczył. Pisz jak tylko się czegoś dowiesz.
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
Szynszylątko
Orzechowy majster
Posty: 460
Rejestracja: 29 paź 2015, 11:21
Lokalizacja: Radom
Płeć: Kobieta

20 lis 2018, 10:46

Kochani!
Na ten moment decyzja jest taka, że Maciuś wraca z nami w środę do domu :) Kupki są i są dłuższe, bardziej takie jakie być powinny. Maciuś jest w mniejszym stopniu dokarmiany ale jeść musi sam (choć mimo wysiłków Doktor Agata na pałaszowaniu go nie przyłapała) bo trzyma wagę i nie chudnie, co jest dobrym znakiem.
Oczywiście, rozstrzygające będzie jutrzejsze badanie w znieczuleniu, jak ma się pysio?, czy się goi?, bo to w tej chwili największa bolączka. Maciuś dostaje też kroplówki obniżające cukier więc oby przełożyło się to na gojenie...
Proszę Was wszystkich o trzymanie z całych sił kciuków za mojego Skarba ;( Pewnie dopiero we czwartek napisze co i jak...
Ściskajcie łapki!!! Prosimy o dużo pozytywnych fluidów i energii... <3
Mam Szynszyla i nie zawaham się go użyć :)

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2263
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

22 lis 2018, 8:57

dobrze, ze wrócił do domku, bo zawsze to mniejszy stres. Trzymam nadal kciuki, obniżenie poziomu cukru to świetna wiadomość.
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
Szynszylątko
Orzechowy majster
Posty: 460
Rejestracja: 29 paź 2015, 11:21
Lokalizacja: Radom
Płeć: Kobieta

24 lis 2018, 13:31

Maciuś od środy jest w domku...
Na ten moment dochodzi do siebie... we czwartek był mega zestresowany ale wczoraj już było lepiej i mam nadzieję, że każdy, kolejny dzień będzie malutkim kroczkiem w stronę wyzdrowienia...
Niestety, najprawdopodobniej zabieg chirurgicznego oczyszczenia od zewnątrz ranki w pysiu będzie nieunikniony ;(Ranka od wewnątrz się zagoiła ale nad tkanką zbiera się ropa i trzeba to naciąć od zewnątrz i być może trzeba będzie usunąć fragment mięśnia... ;( brzmi koszmarnie, choć podobno nie jest to mega inwazyjna procedura.
Nie wiem jeszcze kto i gdzie zabieg przeprowadzi :facepalm: ale wszystko ma się wyklarować w przyszłym tygodniu.
Maciuś waży ok 730 gram i wagę trzyma jedząc coraz więcej samodzielnie, mimo dokarmiania...kupki też robi coraz dłuższe i jest ich coraz więcej, choć wciąż nie je tyle ile przed chorobą.
Niestety, wciąż dostaje leki w iniekcji, więc codziennie jeździmy z nim na zastrzyk do najbliższej lecznicy, bidulek ;(
Dostaje tez doustnie leki na wątrobę, perystaltykę jelit, antybiotyk i probiotyk.
Mam nadzieję, że najbliższy tydzień przyniesie jeszcze większą poprawę stanu zdrowia Maciusia <3 <3 jest taki żywotny, jakby w ogóle nie był chory... tylko oczka ma bardzo smutne.... ;( ;(
Prosimy o zaciskanie łapek i łapeczek, kciuków i moc dobrej energii <3 <3
Mam Szynszyla i nie zawaham się go użyć :)

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2263
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

29 lis 2018, 10:36

Asiu we wtorek zaciskam ze swoimi łobuzami jeszcze mocniej kciuki :serduszko: Daj znać jak zabieg jak tylko dasz radę, bo się będziemy martwić
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
Szynszylątko
Orzechowy majster
Posty: 460
Rejestracja: 29 paź 2015, 11:21
Lokalizacja: Radom
Płeć: Kobieta

01 gru 2018, 11:12

Dzięki Domi, dam znać na pewno, choć niewykluczone, że zabieg odbędzie się w innym terminie a we wtorek zbadamy Maciusiowi krew no i p. doktor Kacprzak-Kamińska obejrzy mu pysia i oceni finalnie co i jak.
Maciuńko w kwitnącej wręcz formie :) :D je prawie normalnie i prawie wszystko, biega, skacze, matrixuje... Na samą myśl, że za chwilę znowu będzie w traumie po zabiegu, serce mi pęka ;( ;( ;(
Musi być dobrze <3 <3
Mam Szynszyla i nie zawaham się go użyć :)

Awatar użytkownika
Szynszylątko
Orzechowy majster
Posty: 460
Rejestracja: 29 paź 2015, 11:21
Lokalizacja: Radom
Płeć: Kobieta

05 gru 2018, 15:46

Update: Maciuś po konsultacji chirurgicznej. Zabieg jest konieczny, niestety :( ale wiem, że jesteśmy w dobrych rękach. Badania krwi w normie, cukier w normie. 14 grudnia - zabieg ;( ;(
Trzymajcie łapki, kciuki i co tam kto może, DZIĘKUJEMY!!! <3
Mam Szynszyla i nie zawaham się go użyć :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja szynszyla”

  • Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości