Strona 3 z 3

Szynszyla na wakacjach

: 03 lip 2016, 17:34
autor: Jeżynka
Dawać do mnie, ja Was odchudze :D

Szynszyla na wakacjach

: 06 lip 2016, 14:30
autor: Paula
Hah, wszystkie zwierzaki u babć i dziadków maja super. Baks z tata kazdy posilek na pół je ;) Tata jak obiera jabłko dla dzieciaków, to skórki suszy dla Szylusia ;)rozbestwione takie potem sa te moje dwa cudaki ze szok! I fakt klatka na stale jest najlepsza, ja tez mam u rodziców klateczke, dzieki temu czy swieta czy urlop to tylko karton jedzenia i transporterek zabieram.

Szynszyla na wakacjach

: 27 lip 2016, 7:18
autor: Marli77
No ja niestety ne mam za bardzo z kim moich kuleczek zostawić...jest teściowa no ale niestety :( babcia daje to co znajdzie w zasięgu wzroku :) oczywiście dba o nie ,mają czysto mają opiekę,mają co jeść ale właśnie jest to ale...zostawiłam instrukcje przyszła jeszcze przed wyjazdem słuchała wszystkiego co mówię wszystko wiedziała,ziółka sianko miała przy klatkach żeby było prościej i tym karmiła :D Ale cykoria,pomidor,topi,po 2 opakowania w pudełeczkach było wsypane żeby jak daje ziółek dać do łapek to one wtedy zajęte są i można spokojnie napełnić miski.Babcia dzwoni po2 dniach ze za mało kupiłam pysznego bo już pudełka puste :D przecież to przysmak mówię miała mama dawać po jednym dziennie na zmianę,a babcia sypała topi,cykorię,pomidorek do miseczki.Po naszym powrocie okazało się ze dziewczyny są baaaardzo szczęśliwe ale niestety ciutkę przejedzone :D na szczęście nic się nie stało ale do dzisiaj są na diecie ziókowo-siankowej :D Tak że za rok to muszę się bardzo zastanowić czy wyjeżdżać i zostawiać dziewczyny z babcią :D

Szynszyla na wakacjach

: 27 lip 2016, 8:00
autor: mikar78
babcie to skarb, ale jak to babcie lubią dobrze nakarmić :facepalm:

Szynszyla na wakacjach

: 27 lip 2016, 13:44
autor: Jeżynka
Moje szyle jak zostały pod opieką 90 letniej babci Wojtka, to zrobiłam wszystko tak,żeby miała jak najprościej.

Porcja dziennych ziółek byłą zapakowana w woreczki tak,że babcia musiałą tylko wysypać. Woreczki podpisywałam dniami tygodnia.

Karmę przesypałam do pojemnika, który podpisałam "sucha karma - wsypać całą miskę" i jak wróciłam to wszystko było w największym porządku :)

Szynszyla na wakacjach

: 26 sie 2016, 10:23
autor: Ela
Ależ Wy macie dobrze z tymi babciami!!!
Anitki babcią 90 latka i tak sobie poradziła (mimo detali, ale nie czepiajmy się )
Moja mama mimo że dopiero po osiemdziesiątce wszystkie moje gryzonie uważa za myszy i ich nawet nie lubi. Co prawda przyszła zobaczyć małe świnki, pokręciła nosem, że takie duże i zaradne i tyle. Za nic w świecie nie mogłabym jej zlecić karmienia któregokolwiek gryzonia. Jedynie koty uznaje.

Szynszyla na wakacjach

: 26 sie 2016, 12:13
autor: Jeżynka
Ela, są takie babcie, co zwierząt nie lubią. Moja babcia ,która ma 64 lata kocha psy, zwierzęta ,które miała na Wsi i moje szynszyle,ale na przykład kotów nienawidzi. Nie uznaje i koniec.
Sama miała kiedyś kota, którego kochali, ale żaden potem nie był nim.

Za to babcia Wojtka, która dokarmiała szynszyle w ogóle nie lubi zwierząt. Myślę,że karmienie naszych futer nie było dla niej niczym przyjemnym ;)

Szynszyla na wakacjach

: 27 sie 2016, 14:04
autor: Ela
Niemniej mogłaś jej powierzyć kuleczki. Moja mama lubi zwierzęta, ale gryzonie kojarzą jej się że szkodnikami i nie przekonasz. Nawet królik nie taki, bo za duży

Szynszyla na wakacjach

: 05 sty 2017, 18:05
autor: WrzosOwa
Ja u babci nie wiem czy bym rybkę zostawiła, bo po tygodniu by jak karp wyglądałą :p :)) =))