Szynszyla na dworze,stanowczo NIE dla PL

Moderatorzy: Redaktor, Moderator, Zarządcy

Awatar użytkownika
BlackGhost
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 592
Rejestracja: 21 paź 2015, 18:29
Lokalizacja: Czerniejewo POZNAŃ
Płeć: Kobieta
Kontakt:

22 paź 2015, 13:13

Szynszyla na dworze w PL

Chciałabym przedstawić Wszystkim zaszynszylowanym dlaczego szynszyla nie jest
zwierzakiem do wyprowadzania na zewnątrz np jak pies.mam tutaj na myśli
nasze polskie klimaty,więc nie interesuje nas co robią inni "gdzieś".
Ogólnie ważną informacją i faktem jest to że

NASZE SZYNSZYLE SĄ WYHODOWANE W WARUNKACH SZTUCZNYCH I TE DOMOWE NIE MAJĄ NIC WSPÓLNEGO Z TYMI ŻYJĄCYMI NA WOLNOŚCI
PRÓCZ PODOBNEJ DIETY I PODSTAWOWYCH POTRZEB
. więc proszę nie myślcie ,że skoro te dzikie mogą to i tamto...to nasze też. Bo tak NIE JEST.

Opowiadania typu: "moja szyszka jest wciąż na dworze i nigdy nie chorowała",
"za granicą je wypuszczają i jest dobrze!","u mnie na ogródku/działce/podwórku
jest czysto,trawa niczym nie pryskana więc czemu nie?"...te i wiele innych
zdań to tylko mity i opowiastki niedoświadczonych osób, które w ogóle
nie wiedzą czym takie "spacery"mogą się skończyć.

Chcecie więc wiedzieć dlaczego w PL mówimy NIE wyprowadzaniu kulek? Już Wam mówię:

nie nie i jeszcze raz nie!
9754924383_e81f93e04e_z.jpg
9754924383_e81f93e04e_z.jpg (186.51 KiB) Przejrzano 1097 razy
Po pierwsze i najważniejsze na dworze czyha wiele zagrożeń takich jak:
świeża zielenina,różnego rodzaju patyki,zioła,piach,brud i BAKTERIE ,czyli
wszystko co możemy znaleźć na tradycyjnym ogródku,a co może okazać się śmiertelne
dla zwierzaka.Dlaczego? Bo szynszyla nie wie i nie domyśli się aby nie jeść trujących
gałązek czy przypadkiem polizać czegoś-czego dotykał ptak,kot,robak czy cokolwiek
innego roznoszącego choroby.A uwierzcie mi,że nie upilnujemy szynszyli 24/h czy coś zje,
czy poliże. A zjedzenie dużych ilości świeżych rzeczy może wywołać biegunkę.
Nawet jeśli pupil nic nie zje,to i tak podczas mycia się-poliże łapki i w rezultacie mamy
to samo co przy zjedzeniu jakiejś bakterii.A takie rzeczy kończą się zwykle
spadkiem odporności,pasożytami,grzybicą,biegunką, wzdęciem i wieloma innymi.
Nawet jeśli szyszka jest wyprowadzana wielokrotnie i nic a nic jej nie dolega to
nie zapominajcie że z zewnątrz kulka może przenieść na sobie wiele bakterii
czy jaj pasożytów,które mogą utrzymać się bardzo długo w dogodnych domowych warunkach
i zaatakować w najmniej spodziewanym momencie ją lub jej współlokatora z klatki.
9754860334_4301771c85_z.jpg
9754860334_4301771c85_z.jpg (211.87 KiB) Przejrzano 1097 razy
Drugą ważną sprawą jest nasz klimat,który ciągle się zmienia oraz otoczenie.
A to deszcze,wiatry,wilgoć,ostre słońce i tym podobne. Szyszki są bardzo wrażliwe
na zmiany temperatur otoczenia i nawet najmniejsza bryza,która nas orzeźwi,może
dla pupila stać się nieuleczalnym zapaleniem płuc,z kolei przyjemne promienie
słoneczka,mogą wywołać u niej udar cieplny.Co do otoczenia mam na myśli różne hałasy
zwierzęta czy osoby. Szyszki są bardzo wrażliwe i płochliwe,pewnie nie raz byliście świadkami
tzw stójki ,gdzie szyszka się prostuje i nasłuchuje co się dzieje. Na zewnątrz
takie zjawisko na pewno się pojawi ale czy wiecie że nagły hałas czy widok czegoś
niepokojącego może wywołać zawał i zabić zwierzaka? Może też w mniej ostrych
przypadkach spowodować utratę futra lub samookaleczenie pupila,który chciał szybko uciec
czy się schować.

Następną sprawą jest to w czym i jak wypuszczamy szynszyla.Otóż szelki,smycze
i tym podobne są dla zwierząt do tego przystosowanych jak np kot.Szynszyla ma małe
łapeczki,wrażliwy kręgosłup który łatwo uszkodzić i bardzo gęste futro co
powoduje trudności i stres dla zwierzaka przy próbie
założenia. Zwierzak może również łatwo się z tego wyswobodzić i uciec.
Klatki ,siatki itp również nie nadają się na dwór nawet jeśli mają zabudowane dno
to i tak nie zabezpieczą przed pogodą czy ptakami i robakami.


Jeśli chcemy zapewnić szynszyli miejsce do rozrywki,kryjówki,smakołyki i świeże
powietrze,wystarczy w pokoju na wybiegu zorganizować jakieś pniaki drzew np brzozy,
rury pcv świetnie nadadzą się na wygłupy,stare jeansy/koc również mogą posłużyć
za niezły namiot do zabawy i na prawdę nie trzeba być "władcą igły i nici"
aby wymyślić coś kreatywnego ;) Jeśli natomiast pragniemy dać im trochę słoneczka
czy smakowitości to w ciepłe letnie dni możemy wywietrzyć pomieszczenie kulek,zamontować
siatkę w oknie a do jedzenia mamy ogromny asortyment produktów ,wystarczy tylko poszukać,np.
liofilizowane owocki,patyczki ususzone przez nas,zioła które możemy zebrać na
działce ,a takie zapewniam Was będą cudne i pachnące i żadna szynszyla się im nie oprze :)


A prawidłowo jest o tak :)
3840328907_dda421f638_z.jpg
3840328907_dda421f638_z.jpg (153.15 KiB) Przejrzano 1097 razy
zdjęcia pochodzą z darmowego serwisu http://foter.com/
http://swiatszynszyli.pl/ polecam genialne forum!

No one bites back as hard
On their anger
None of my pain woe
Can show through
But my dreams they aren't as empty


Alvin ur.2010r & Monty ur.19.02.2015r (Skipper+ 1roczek)

Awatar użytkownika
Marcelina
Puchaty Szejk
Posty: 91
Rejestracja: 21 paź 2015, 11:52
Płeć: Nieokreślona

22 paź 2015, 21:53

Ciekawe spostrzeżenie. Dosłownie wczoraj w sklepie mój syn zobaczył szeleczki dla szynszyli. No i oczywiście jak na dziecko przystało chciał je dla naszych kulek, wyjaśniłam ze nie jestem przekonana do wychodzenia z nimi. Głównie chodziło mi o świeże zieleniny którymi ich nie karmię, więc boję się o ich żołądki. Nie sądziłam że jest jeszcze tak wiele innych czynników. W mojej okolicy nie widziałam na szczęście szynszyli na dworze
Foxy i Śnieżka urodzone 04.04.2015, Lusia maj 2014

Awatar użytkownika
Ela
Administrator
Sponsor
Posty: 907
Rejestracja: 17 paź 2015, 22:05
Lokalizacja: Mikołajki
Płeć: Kobieta

22 paź 2015, 22:20

A na Mazurach owszem ! Gdy chciałam sie zorientować, kto u nas posiada szylki powiedziano mi , ze często widują córeczkę jednej pani spacerującą po mieście ( znana miejscowość turystyczna, latem tłok i ścisk) z szynszylą w szeleczkach ! Zgroza !
Od 10 lutego tego roku mam już dwa szylki- Gacusia i Jacusia. Ogółem mam 12 zwierząt i proszę tego nie komentować

Awatar użytkownika
BlackGhost
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 592
Rejestracja: 21 paź 2015, 18:29
Lokalizacja: Czerniejewo POZNAŃ
Płeć: Kobieta
Kontakt:

23 paź 2015, 15:07

Marcelina pisze:Ciekawe spostrzeżenie. Dosłownie wczoraj w sklepie mój syn zobaczył szeleczki dla szynszyli. No i oczywiście jak na dziecko przystało chciał je dla naszych kulek, wyjaśniłam ze nie jestem przekonana do wychodzenia z nimi. Głównie chodziło mi o świeże zieleniny którymi ich nie karmię, więc boję się o ich żołądki. Nie sądziłam że jest jeszcze tak wiele innych czynników. W mojej okolicy nie widziałam na szczęście szynszyli na dworze
cieszę się że ten wpis się przydał, ale niestety większość ludzi i tak o tym nie myśli i naraża kulki na śmierć :( Elu tak to u nas bywa, mam nadzieje ze czytając to co napisałam ludzie zaczną myśleć inaczej.
http://swiatszynszyli.pl/ polecam genialne forum!

No one bites back as hard
On their anger
None of my pain woe
Can show through
But my dreams they aren't as empty


Alvin ur.2010r & Monty ur.19.02.2015r (Skipper+ 1roczek)

Awatar użytkownika
Ela
Administrator
Sponsor
Posty: 907
Rejestracja: 17 paź 2015, 22:05
Lokalizacja: Mikołajki
Płeć: Kobieta

23 paź 2015, 18:30

BlackGhost pisze:cieszę się że ten wpis się przydał, ale niestety większość ludzi i tak o tym nie myśli i naraża kulki na śmierć :( Elu tak to u nas bywa, mam nadzieje ze czytając to co napisałam ludzie zaczną myśleć inaczej.
Bardzo mądrze napisałaś, szkoda, że niektórzy właściciele kulek nie czytają naszego forum
Od 10 lutego tego roku mam już dwa szylki- Gacusia i Jacusia. Ogółem mam 12 zwierząt i proszę tego nie komentować

Awatar użytkownika
andziak899
Wibryskowy geniusz
Posty: 713
Rejestracja: 21 paź 2015, 7:45
Płeć: Nieokreślona

29 paź 2015, 8:05

Ela pisze:
BlackGhost pisze:cieszę się że ten wpis się przydał, ale niestety większość ludzi i tak o tym nie myśli i naraża kulki na śmierć :( Elu tak to u nas bywa, mam nadzieje ze czytając to co napisałam ludzie zaczną myśleć inaczej.
Bardzo mądrze napisałaś, szkoda, że niektórzy właściciele kulek nie czytają naszego forum
tu masz racje :( znam dziewczynę na fejsie co wykłóca się ze wszystkimi że nic nie robi że wychodzi z kulką na dwór na SMYCZY :shock: staram się nie krytykować nikogo ale coś takiego,,, argumenty do niej nie trafiają, a jeszcze się zasłania weterynarzem że sam jej to zalecił... :evil:

Awatar użytkownika
nikola35
Zbieracz Bobków
Posty: 27
Rejestracja: 01 lis 2015, 18:19
Płeć: Nieokreślona

12 lis 2015, 11:29

A to wszystko przez to, że chcą zarobić na ludziach bo gdyby nie było to, że wgl coś takiego produkują to pewnie połowa ludzi nie wpadłaby nawet na to żeby szynszyle wyprowadzać na smyczy no bo w końcu w czym? Śmiać mi się chce kiedy siedzie sb na allegro.pl i oglądam jak maniak rzeczy dla gryzoni i natrafiam na aukcje typu "szelki dla chomika jedyne takie na allegro" ! a co ciekawsze ludzie to kupują ! i cholercia po co ? chomika na spacer będą brać ? krew mnie zalewa, bo ludzie widząc szelki dla szynszyla są przekonani, że można je wyprowadzać. Jakiś miesiąc temu sąsiadka mojej teściowej kupiła szynszyla swojej 5 letniej córce w ten sam dzień poszli na działkę. Dziewczynka wzięła szynszylka tylko na rękach i co się stało? Kulka się wyrwała i uciekła! niestety nie zdołali jej złapać i ślad po niej zaginął! Dziewczynka płakała jak cholera i po tygodniu dostałą kolejnego szynszyla! kilka dni temu przyjechała nas odwiedzić teściowa i mówi że tego drugiego szynszyla oddali bo niestety dziewczynce się znudził i nie było komu przy tym robić. Eh gdyby tylko każdy mający bądź chcący mieć szyszke pofatygował i wpisał w googlach "jak opiekować się szynszylem" nie byłoby takich sytuacji :(

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2227
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

12 lis 2015, 11:41

niestety zauważam coraz częstsze zjawisko jakim jest brak wyobraźni i to, że niektórych myślenie boli.
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
Olka
Władca Klatki
Posty: 116
Rejestracja: 02 lis 2015, 11:39
Lokalizacja: Grudziądz
Płeć: Kobieta

13 lis 2015, 15:04

To że ludzie nie myślą to jedno ,drugie: wierzą w to co powiedzą w sklepach zoologicznych które w wiekszości przypadków nastawione są głównie na zysk. Kolejną sprawą jest to że zazwyczaj zwierzęta sa kupowane bo "ktoś ma i to tak słodko wygląda to ja też chce mieć" a nie zwraca uwagi na to że żeby to zwierze "słodko wyglądało" trzeba mu poświecić czas i serce. We wtorek przed zamknięciem sklepu przyszedł Pan który miał świnkę morską (to jest chyba w moim terenie najpopularniejsze zwierze ) na ręce....myślałam że znalazł i się pytam a on odpowiedział mi "bo ktoś tam , miał na smyczy to ja też chce" a wrrr...

"Kiedy uschnie ostatnie drzewo
Przestanie śpiewać ostatni ptak
a w rzece umrze ostatnia ryba
Ludzie zrozumieją, że nie można jeść pieniędzy"

Awatar użytkownika
BlackGhost
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 592
Rejestracja: 21 paź 2015, 18:29
Lokalizacja: Czerniejewo POZNAŃ
Płeć: Kobieta
Kontakt:

15 lis 2015, 15:13

Ja znam takich nawet to twierdzą że znaja kogoś kto kilka lub kilkadziesiąt nawet lat "robi" przy zwierzętach i wie lepiej co mogą jeść,jak się nimi zajmować itp i wtedy kto posłucha hodowce szynszyli z pasją i miłością do tych zwierząt skoro ma Pana/Panią z zoologa ktora tam robiła ileś tam lat i zna się lepiej X( no mózg na równi z kamieniem!
http://swiatszynszyli.pl/ polecam genialne forum!

No one bites back as hard
On their anger
None of my pain woe
Can show through
But my dreams they aren't as empty


Alvin ur.2010r & Monty ur.19.02.2015r (Skipper+ 1roczek)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Szynszyla na dworze - NIE”

  • Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość