Genetyka szynszyli w kontekście zdrowia i rozmnażania - lek.wet Jerzy Ziętek

Moderatorzy: Redaktor, Moderator, Zarządcy

Awatar użytkownika
Jeżynka
Puchaty MościPan
Posty: 1192
Rejestracja: 22 paź 2015, 13:38
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
Kontakt:

16 mar 2016, 15:05

Lek.wet Jerzy Ziętek napisał dla nas bardzo przydatne opracowanie dotyczące genetyki szynszyli w kontekście ich rozmnażania.
Materiał został opisany w sposób bardzo zrozumiały i mamy nadzieję, że każdy szynszylowy opiekun się z nim zapozna.
Panie Doktorze, serdecznie dziękujemy za pomoc i poświęcony czas.

"Kilka słów o genetyce szynszyli w kontekście ich zdrowia"

Na początek garść faktów:
gen, a więc fragment kompletnego materiału genetycznego (genomu), zapisanego w formie łańcucha DNA stanowi
najmniejszy fragment informacji genetycznej, która wyraża jakąś informację. Najczęściej koduje powstawanie określonego białka lub
kwasu nukleinowego.
Typowy gen zawiera także informacje dotyczące kiedy,
gdzie i w jakich okolicznościach wytwarzać (lub przerwać wytwarzanie)
opisanych substancji.
Brzmi skomplikowanie? Poszukajmy bardziej znajomych odniesień:

Informacje zapisane w całym genomie to jakby system
operacyjny całego organizmu, zaś gen to krótki program w nim zawarty.
Oprogramowanie organizmu (software) zapewniają geny, sprzęt (hardware) to ciało. Do systemu operacyjnego mogą być wgrywane dodatkowe programy
modyfikujące działanie systemu operacyjnego lub podłączany dodatkowy sprzęt. Tak samo dodatkowe czynniki zewnętrzne mogą wpływać na
działanie genów a tym samym na szczegółowe cechy i wygląd zwierzęcia (fenotyp), ale jego genotyp zawsze będzie niezmienny, odziedziczony po rodzicach, ze wszystkimi dobrymi i złymi konsekwencjami.

Materiał genetyczny występuje w dwóch kopiach w każdej komórce ciała. Wyjątkiem są komórki rozrodcze – plemniki i komórki jajowe.
One zawierają tylko jedną kopię materiału genetycznego. Ma to głęboki sens: podczas połączenia materiału genetycznego z plemnika i komórki
jajowej, co dzieje się podczas zapłodnienia, dochodzi do powstania
swoistej mozaiki genów obojga rodziców. Efektem jest utworzenia nowego, autonomicznego i wyjątkowego genotypu potomka. Inaczej Ziemia byłaby planetą klonów. Geny nie zawsze mają szansę na pokazanie swojego „potencjału”. Częściowo jest to związane z wpływem środowiska, a
częściowo z faktem, że gen, jak wspomniano, występuje w dwóch kopiach, niekoniecznie takich samych, zwanych allelami. Jedna odmiana może być dominująca i ona się „przebija”.

Przykładem są geny warunkujące kolor oczu u ludzi: dominujący allel, oznaczmy go „A” warunkuje
brązowy kolor tęczówki, zaś recesywny allel „a” warunkuje kolor niebieski. Osobnik z kombinacją alleli A A ma brązowe oczy, podobnie jak
osobnik z kombinacją A a. Tylko kombinacja dwóch genów recesywnych, a a, warunkuje niebieski kolor oczu. Aby taka kombinacja powstała, konieczne jest, aby oboje rodzice byli nosicielami alleli a a (są wówczas tzw.
homozygotami recesywnymi, jeśli chodzi o opisywany gen), lub byli tzw. heterozygotami A a. W pierwszym wypadku kolor oczu niebieski wystąpi zawsze, w drugim przypadku statystycznie u 25% potomstwa.
W przypadku połączenia genów homozygot dominujących A A lub homozygoty dominującej
A A z heterozygotą A a, kolor niebieski nie wystąpi nigdy, choć w drugim przypadku „uśpiony” allel recesywny wystąpi u 25% potomstwa. O ile geny recesywne warunkujące cechę koloru oczu u ludzi nieszkodliwe, o tyle wiele genów recesywnych warunkuje powstawanie groźnych chorób genetycznych.

Możliwe jest także ujawnienie tak zwanych genów letalnych czyli śmiertelnych, powodujących śmierć wszystkich lub przynajmniej 90%
nosicieli.
Są też geny semiletalne (śmierć 50-90% nosicieli), geny subletalne (śmierć 10-50% nosicieli) i geny warunkowo letalne,
powodujące utratę pewnych funkcji życiowych w określonych warunkach środowiska. I dochodzimy teraz do bardzo ważnego wniosku: im bliżej
spokrewnione są osobniki tym większa szansa, że wystąpi u nich niekorzystna kombinacja genów. Mocne zróżnicowanie genów w obrębie
grupy warunkuje na ogół zdrowe potomstwo. Co to jednak ma wspólnego z szynszylami?

Ludzie lubią poprawiać naturę z lepszym lub gorszym skutkiem.Przykładem są różne rasy zwierząt. Aby utrwalić pożądane cechy konieczne są kojarzenia w obrębie niewielkiej grupy podobnych do siebie zwierząt, najczęściej spokrewnionych. Tak zwany chów wsobny byłniegdyś zalecany jako świetna metoda pracy hodowlanej, pod warunkiem oczywiście posiadania ogromnej wiedzy w tym zakresie. Dziś wiemy, że
nawet wtedy wiążą się z tym pewne niebezpieczeństwa, na przykład zwiększona możliwość występowania pewnych chorób genetycznych. W przypadku szynszyli kojarzenie krewniacze może prowadzić do wielu groźnych chorób i zaburzeń rozwojowych. Przede wszystkim wadliwy płód
może zamierać w macicy, narażając samicę na spore niebezpieczeństwo.

Słabe potomstwo jest często odrzucane przez matkę i ginie. Nieprawidłowości w budowie czaszki, zwłaszcza kości szczęk i żuchwy może prowadzić do problemów z uzębieniem, co jest istna zmorą u gryzoni i królików. Osobniki wadliwe genetycznie mają często słaby
układ odpornościowy, stwierdza się u nich padaczkę, cukrzycę lub mają skłonność do tworzenia się kamieni w układzie moczowym. Brzmi znajomo? Niestety. To efekt „pracy hodowlanej” zwolenników „obserwowania cudu narodzin”, zbyt późnego odsadzania zwierząt, lub wyznawców
dziwacznych teorii głoszących, że samica „musi” urodzić, bo inaczej „zwariuje”.
Tak zwana depresja inbredowa, która występuje często u
osobników będących ofiarą chowu wsobnego powoduje, że zwierzak charakteryzuje się małymi rozmiarami ciała, ma słaby kościec, często
choruje i często ma problemy z uzębieniem. Jest to niemal klasyczny zestaw cech zwierzęcia będącego potomstwem blisko spokrewnionych
osobników. W przypadku zwierząt nie ma co liczyć, że blisko spokrewnione osobniki, na przykład matka i syn czy dziadek i wnuczka
„tego” nie zrobią. Jest to oczywiście nonsens. W przypadku szynszyli trzeba także wiedzieć, jakich odmian nie można krzyżować lub należy przy krzyżowaniu zachować daleko idącą ostrożność. Dla przykładu przypadku odmiany czarnej aksamitnej, (TOV) wszystkie żywe osobniki są heterozygotami Blbl. Homozygoty BlBl giną podczas rozwoju embrionalnego.
Obrazek
Zdjęcie: Hodowla Velvet

Podobne zjawisko występuje u szynszyli białej Wilsona. Dlatego też nie krzyżujemy pary osobników odmiany czarnej aksamitnej i pary białej Wilsona. Ryzykujemy bowiem, że część potomstwa umrze.

Obrazek
Zdjęcie: Hodowla Velvet

Niniejsze krótkie opracowanie nie wyczerpuje tematu do końca. Genetyka to złożona dziedzina wiedzy, zaś praca hodowlana to nie „zabawa” i
powinna być realizowana przez osoby z rozległą wiedzą i dużym doświadczeniem. Los zwierząt znajdujących się pod nasza opieką całkowicie zależy od nas i dotyczy to także potomstwa. Rozmnażanie zwierząt na zasadzie kaprysu, eksperymentu lub przypadku to niezawodny
sposób na powiększanie puli osobników bez szansy na dobrą opiekę, często chorych i cierpiących na różne przypadłości.

Obrazek
Zdjęcie:Hodowla Velvet

dr n. wet. Jerzy Ziętek, specjalista chorób zwierząt nieudomowionych,
Ambulatorium Drobnych Ssaków przy Klinice Chorób Zakaźnych, Wydz. Med.
Wet. UP w Lublinie
lek. wet. Agata Chrostek
Śnieżynka - pink white, Szila - standard , Figa - medium tan, Mokka - brązowy aksamit
Rosie - ebony violet sc , Zoey - white tov, Lily - White Wilson

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2251
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

16 mar 2016, 17:24

Fantastyczny artykuł, jak bardzo ważny w dzisiejszych czasach, gdy za rozmnażanie zabiera się coraz więcej osób i niestety często bez podstawowej wiedzy, bo tak fajnie mieć maluszki. Bardzo dziękujemy za ten materiał Panie Doktorze, mam nadzieję, że dotrze i uświadomi jak najwięcej osób.
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
Bożena
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 559
Rejestracja: 20 paź 2015, 9:36
Płeć: Nieokreślona

16 mar 2016, 17:59

Super artykuł.Dziękujemy doktorze. Chciałabym bardzo,żeby rozmnażaniem zwierząt zajmowały się tylko osoby z ogromna wiedzą w tym temacie. Żeby na świat przychodziło jak najmniej szylek z wadami genetycznymi. Niestety coraz więcej osób bawi się w rozmnażanie,często chorych kuleczek.
Obrazek

Bąbel (Bubu) żył 5lat ,7miesięcy i 11dni. 17.11.2012r - 28.06.2018r

w serduszku Misiek,Duduś i Karmelek

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
BlackGhost
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 592
Rejestracja: 21 paź 2015, 18:29
Lokalizacja: Czerniejewo POZNAŃ
Płeć: Kobieta
Kontakt:

16 mar 2016, 18:31

Genialny artykuł! Ja twierdze tak jak przedmówczyni, rozmnażaniem powinny zajmować się doświadczone osoby, bo potem są same lamenty i płacze że coś jest nie tak albo zwierzaczki umierają lub bardzo cierpią. Niestety ludzie łakomią się na pieniądze i o dobru zwierząt już nie myślą nawet w najmniejszym procencie :(
http://swiatszynszyli.pl/ polecam genialne forum!

No one bites back as hard
On their anger
None of my pain woe
Can show through
But my dreams they aren't as empty


Alvin ur.2010r & Monty ur.19.02.2015r (Skipper+ 1roczek)

Awatar użytkownika
Lejdi i Lajla
Początkujący niewolnik
Posty: 17
Rejestracja: 04 lis 2015, 10:27
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Kobieta
Kontakt:

20 mar 2016, 11:15

dzieki za artykul :roza:
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Ela
Administrator
Sponsor
Posty: 907
Rejestracja: 17 paź 2015, 22:05
Lokalizacja: Mikołajki
Płeć: Kobieta

28 mar 2016, 16:53

Świetny artykuł, niezwykle ciekawy !
Od 10 lutego tego roku mam już dwa szylki- Gacusia i Jacusia. Ogółem mam 12 zwierząt i proszę tego nie komentować

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rozmnażanie”

  • Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość