Nerki, mocznica

Moderatorzy: Redaktor, Moderator, Zarządcy

eskulap18
Operator Miotły
Posty: 6
Rejestracja: 18 paź 2017, 17:53
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Mężczyzna

10 lis 2017, 10:38

Dodano po 6 minutach 29 sekundach:
DSC_2376.JPG
Ostatnie badania
DSC_2376.JPG (86.59 KiB) Przejrzano 137 razy
Dodano po 9 minutach 53 sekundach:
Widzę, że mi ucieło odpowiedź.
Toficzek śliczny ☺️
W badaniach z poniedziałku mocznik bez zmian, 329, ostatnio było 333, czyli dużo za dużo. Misia na szczęście czuje się dobrze. Zaczyna brykać. Wczoraj zaczęła się interesować miską i nawet zjadła 5 granulek. Z dobrych wieści spada kreatynina, bo spadła na 2.85. Ząbki są stabilne i się poprawiło na tyle, że nie wymagają póki co korekcji. Nóżka stabilna, rana czysta bez zapalenia. Niedokrwistość się utrzymuje na stabilnym poziomie. Trochę nam wątroba poszła w górę, ALT, prawdopodobnie mocznik ją zaczyna niszczyć. Ale ma włączony heparegen. Także walczymy dalej. Następne badania za 2-3 tygodnie. Pozdrowionka dla Ciebie i Tofika 😃
Załączniki
DSC_2368.JPG
DSC_2368.JPG (81.76 KiB) Przejrzano 138 razy
W domku Pimpuś 2, Tuptuś i Tosiu. W serduszku Pimpuś 1 i Misia...❤️

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2225
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

14 lis 2017, 12:23

trzymamy nadal kciuki, wątroba na szczęście jest do regeneracji. Dobrze, ze bryka <3 tego mocznika faktycznie sporo :-(
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

eskulap18
Operator Miotły
Posty: 6
Rejestracja: 18 paź 2017, 17:53
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Mężczyzna

15 lis 2017, 11:23

A gdzie chodzicie na ząbki? Jak to zrobić bez znieczulenia?
W domku Pimpuś 2, Tuptuś i Tosiu. W serduszku Pimpuś 1 i Misia...❤️

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2225
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

22 lis 2017, 14:58

w Krakowie do Salamandry do dr Barana :-)
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

eskulap18
Operator Miotły
Posty: 6
Rejestracja: 18 paź 2017, 17:53
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Mężczyzna

30 lis 2017, 2:11

Udało się zrobić Misi korekcję ząbków w krótkiej sedacji w sewofluranie 17.11.2017. Tydzień po korekcji zaczęła nawet coś poskubywać. Wszystko było ok. 29.11.2017 robiliśmy kontrolne badania. Mocznik 285, kreatynina 2.81. Niestety ALT spadł do 9, AST do 65. Podejrzewalismy, że mocznik uszkodził wątrobę. Białko w moczu bardzo wysokie. 15 g/dl, czyli zespół nerczycowy. Po badaniach Misia jadła z miski, obgryzała gałązkę. Nie wiedzieć, czemu po południu zaczęła szybko oddychać, serduszko też zaczęło szybko bić. Leżała raz na boku, raz na łapkach. Widziałem, że zaczyna odchodzić. Z trudem zjadła karmę ratunkową. W nocy spała na boku z głową w misce i pobierała granulki karmy. Rano z trudem zjadła leki. Po południu już nie chciała jeść i pić. Pluła karmą i wodą. Leżała na rękach mojej żony. Później na poduszce na łóżku. Odeszła o godzinie 00.57 na rękach Dominiki. Po 3 miesiącach walki przegraliśmy. Ucałuj Toficzka ode mnie i mojej żony. Życzymy mu zdrowia z całego serca. Trzymajcie się cieplutko

Dodano po 5 minutach 10 sekundach:
Leki szły cały czas, szedł też heparegen. Pozostaje straszna pustka. Pytania. Może jakbym kiedyś amputowal tą nogę to Misia by żyła. Może jakbym nie zrobił zębów to Misia by żyła. Pustka jest o tyle straszna, że Misia była wyjątkowa. Martwię się o żonę, bo Misia była jej prezentem. Mówiłem jej, że są w domu 3 szyszki, które też potrzebują jej miłości. Ale stwierdziła, że nie są Misią. Łzy się same cisną do oczu. Nie wiem, jak mam wypełnić tą pustkę Dominice...
W domku Pimpuś 2, Tuptuś i Tosiu. W serduszku Pimpuś 1 i Misia...❤️

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2225
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

30 lis 2017, 8:39

bardzo mi przykro :-( doskonale pamiętam odejście Pusia po bardzo długiej kilkuletniej walce. Twoja żona to moja imienniczka :-) Również zostały mi po stracie Pusia trzy kuleczki, ale dokładnie one nie były Pusiem. To naturalne, że zaczynamy się obwiniać, zastanawiać, co mogliśmy zrobić lepiej lub inaczej. Tylko to nic nie da.Zrobiliście wszystko, co mogliście. Będzie bolało, bardzo bolało. W styczniu mina 2 lata jak nie ma ze mną Pusia. Gdy natknę się na filmik z nim łzy lecą, zobaczę zdjęcie gula w gardle i potok łez kolejny. Wszystko mi go przypomina. Przez prawie rok nie pozwoliłam tknąć jego klatki. Ciagle wchodząc do ich pokoju wydaje mi się, że Pusio wybiegnie jak to miał w zwyczaju z domu by się przywitać. Pisząc to siedzę i beczę, doskonale rozumiem Twoją żonę, aż za dobrze. gdybyście chcieli porozmawiać zapraszam na fb, mój profil https://www.facebook.com/dominika.rada
Mamy również swoją grupę forumową, pomoc i wsparcie innych w takich chwilach miało dla mnie ogromne znaczenie. Mimo, ze chciałam niby być sama, chciałam zniknąć to dzisiaj wiem, że tych rąk wyciągniętych w moją stronę, które cierpliwie znosiły moją histerię, pocieszały, czasami dawały kopa w tyłek bym sie otrząsnęła nie dałabym rady. Pusio to było moje oczko w głowie. Trzymajcie się i jak tylko macie ochotę odezwijcie. Link do naszej grupy szynszylowej https://www.facebook.com/groups/swiatszynszyli/
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
Eldanar
Władca Klatki
Sponsor
Sponsor
Posty: 114
Rejestracja: 03 sie 2016, 13:10
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta

30 lis 2017, 9:19

Pewnie słowa współczucia i pocieszenia nie za wiele się tutaj zdadzą, bo nie przywróci to kruchego życia Misi... Ale chciałam mimo wszystko napisać, że bardzo, naprawdę bardzo mi przykro, bo odejscie kochanego zwierzaczka to okropne przeżycie, które będzie nieraz dawać o sobie znać, nawet po latach. Nie zadreczaj się pytaniami, czy mogliście zrobić co lepiej, że mogliście amputowac nożke czy zostawic ząbki w spokoju. To nic nie da. Daliście Misi mnóstwo miłości i opieki. I bedzie teraz nad Wami czuwać. Tule Was wirtualnie bardzo mocno. Jesteśmy z Wami 😔

Awatar użytkownika
Ela
Administrator
Sponsor
Posty: 907
Rejestracja: 17 paź 2015, 22:05
Lokalizacja: Mikołajki
Płeć: Kobieta

30 lis 2017, 11:44

Bardzo ,ale to bardzo Ci współczuję. Musicie oboje być bardzo dzielni, dla pozostałych zwierząt. Zrobiliście wszystko co tylko się dało! Pamiętajcie, że tylko dzięki Wam Misia była szczęśliwą radosną szylką. Takie myślenie trochę pomaga. Dwa tygodnie temu odszedł mi drugi z gebrilków...
Od 10 lutego tego roku mam już dwa szylki- Gacusia i Jacusia. Ogółem mam 12 zwierząt i proszę tego nie komentować

eskulap18
Operator Miotły
Posty: 6
Rejestracja: 18 paź 2017, 17:53
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Mężczyzna

01 gru 2017, 0:36

Bardzo dziękuję Wam za wsparcie i słowa otuchy. Pewnie minie jakiś czas zanim się otrząsnę. Najgorsze są noce, dziś nie śpię już drugą... Rano wróciłem z dyżuru, wyglaskalem i przytuliłem schorowane ciałko Misi. Wsadziłem ją do skrzyneczki dębowej. Rano ostatecznie pożegnam to ciałko jak wrócę z dyżuru. Zamknę skrzyneczkę. Jutro pod osłoną nocy muszę pochować Misię i nie wiem, jak przez to przejdę. Dziękuję, że jesteście...

Dodano po 10 minutach 13 sekundach:
Elu przyjmij również wyrazy współczucia. Właśnie się martwię o te inne, bo ja je kocham cały czas i zajmuję się nimi jak i kiedy mogę. Jestem w tym przypadku zależny od żony bo pracuję około 480 godzin w miesiącu. I właśnie słowa mojej żony mnie bardzo zabolały. Jak jej powiedziałem, że musi je kochać tak samo jak Misię, a ona stwierdziła, że one nie są Misią. Bo nie są, każdy ma swój charakter i jest wyjątkowy, tak samo, jak Misia była wyjątkowa. I tu nie chodzi o karmienie, kąpanie itp. bo to robi jak mnie nie ma. Ale właśnie o tą miłość. Dwa z nich to jest po części Misia bo to jej dzieci, trzeci jest także prezentem dla żony, tak jak była nim Misia. Po prostu samce były zawsze za mną, a Misia za moją żoną. Dlatego one nigdy nie będą dla niej tak jak Misia była. Mam nadzieję, że z czasem sama do tego dojdzie, że one też potrzebują jej miłości... Tak jak Misia potrzebowała naszej miłości... I gdziekolwiek jest, to pewnie wie, że była i będzie w naszych sercach.

Dodano po 13 minutach 51 sekundach:
W sumie walka o Misię trwała 3 lata z jej 3 lat i 8 miesięcy życia. Dziś policzyłem. Najpierw opatrunki, operacje z powodu złamania łapki, brak zrostu, kolejne zespolenia, wreszcie wygojenie. Później kilka miesięcy spokoju, powrót do Pimpusia, ciąża i odchowanie małych. Później kilka miesięcy spokoju. W grudniu otwarcie się rany, nie wiedzieć czemu i jak. Później walka o nóżkę do samego końca, brak gojenia, chwile poprawy i pogorszenia. Dany do rany jodoform, który prawdopodobnie rozwalił nerki i doprowadził do ich niewydolności. Na moje żądanie przestał być stosowany bo od początku mi coś nie pasowało. Na moją prośbę zaczęło być stosowane srebro. Jodoform jest nefrotoksyczny jak się dostanie do krwiobiegu, a rana była celowo rozkrwawiana żeby pobudzić ziarninowanie. Nikt przez pół roku nie zrobił jej badań, nie wylapal, że ma niedobory. A przecież jeździliśmy do specjalistów. Wszystko wyszło dopiero, jak straciła przytomność i w ciężkim stanie trafiła do kliniki. Później przeszliśmy pod opiekę doktora Ziętka, który robił co mógł. Walka o ranę, żeby nie wyropiala. Walka o nerki, o mocz. Koniec nastąpił tak jak opisałem wcześniej. Mocznik rozwalił wszystko. Prawdopodobnie nie wytrzymało serduszko, bo jak dla mnie dostała obrzęku płuc. Umierała 15 sekund, więc chociaż się nie męczyła...
W domku Pimpuś 2, Tuptuś i Tosiu. W serduszku Pimpuś 1 i Misia...❤️

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2225
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

01 gru 2017, 10:10

to straszna historia :-( rozumiem zonę, tego nie da się wytłumaczyć logicznie i wynika tylko z ogromnego żalu i tęsknoty za Misią. Ja tez byłam zła na pozostała trójkę chociaz to głupie, ale tak było. Z czasem przeszło, kocham je wszystkie ale Pusio był wyjątkowy.
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Radzimy - masz problem? Postaramy sie pomóc”

  • Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość