Ryzyko jakie niesie za sobą łączenie

Moderatorzy: Redaktor, Moderator, Zarządcy

Awatar użytkownika
Marli77
Władca Klatki
Sponsor
Posty: 113
Rejestracja: 19 maja 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

14 lis 2016, 13:56

To, że szynszyle to zwierzątka stadne, wie chyba każdy miłośnik tych puchaych kuleczek. Każdy z nas dbając o dobro swojego pupila stara się zapewnić mu jak najlepsze warunki żywieniowe, bytowe i nie tylko. Dobieramy im towarzysza tej samej płci lub powiększamy stadko do kilku (a nawet kilkunastu) sztuk. A co jeśli nasza kulka nie chce zaakceptować nowego przybysza? Jeżeli okaże się, że agresja jest tak ogromna, że połączenie jest niemożliwe lub nawet zagraża zdrowiu lub życiu kuleczki? Może nie każdy spotkał się z takim zjawiskiem, ale wzorując się na własnym doświadczeniu zapewniam Was, że jest ono możliwe. I co wtedy? Jaką decyzję podjąć, aby zminimalizować ryzyko, że coś pójdzie nie tak? Zawsze moim marzeniem było spore stadko, mając dwie standardowe samiczki przywiozłam do domu jeszcze jedną zbliżoną do wieku moich dziewczyn 9-cio miesięczną. Łączenie zaczęłam na neutralnym gruncie w małym pomieszczeniu. To, co się działo przeszło moje wszelkie oczekiwania, było fuczenie, ganianie tony futra i agresja. Agresja, która zamiast się zmniejszać z dnia na dzień była coraz większa. Zęby szły w ruch tony moczu i pojawiała się krew. Jednym słowem wszystko, czego się bałam i chciałam uniknąć. Żeby było mało stresu, okazało się, że nowa domowniczka podczas ogromnego stresu traci cukier we krwi, spadała jej glukoza, co objawiało się utratą przytomności szylka, przelewała się przez ręce, pojawiały się drgawki. Nie pomagał nawet polecony przez weta smakołyk przed rozpoczęciem łączenia. Po trzecim najgorszym ataku, nie zdążyłam nawet wypuścić kulek razem, nie można było jej ocucić, nie pomagało ani podanie na patyczku glukozy ani owinięcie w ciepły polarowy kocyk. Po tym zdarzeniu zapadła decyzja o zakończeniu łączenia, ponieważ mogło się to zakończyć tragicznie. Szylka została z nami, ale mieszkała sama. Myślałam, że najgorsze mam już za sobą. Niestety nie. W między czasie nasze stadko powiększyło się o 4 maluchy kolejno nabywane z hodowli, które udało się szybko połączyć. Agresja kulki, która była sama była tak ogromna - walenie w kraty, szczochy latały wszędzie, że moje 2 stada połączonych kulek zaczęły walczyć miedzy sobą. Długo odkładana myśl o znalezieniu dla niej domu była coraz realniej brana pod uwagę. Dla jej dobra, zdrowia i dobra pozostałych szylek. Miesiąc temu mała terrorystka pojechała do zaprzyjaźnionego domku, gdzie mam wgląd, co się z nią dzieje, czy jej dobrze i jaką ma dietę. Odwiedzamy ją często i nadal traktujemy jak swoją. Kochani, gdy słyszymy, że ktoś szuka domku dla kulki nie oceniajmy zbyt pochopnie, być może to nie jest fanaberia, być może osoba ta nie chce się pozbyć zwierzaka, może to konieczność…Jeżeli chodzi o zdrowie lub życie każde wyjście z sytuacji jest dobre…lepsze niż śmierć.
Agata standard, ,Avi tan light avc ,
Brie ebony light avc,Lucy pink white,
Inis dark ebony.Mia white wilsona mozaika
Letty standard,Yassumi czarna aksamitna

Awatar użytkownika
Eldanar
Władca Klatki
Sponsor
Sponsor
Posty: 115
Rejestracja: 03 sie 2016, 13:10
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta

14 lis 2016, 14:05

Bardzo dobrze napisane, dziękujemy za artykuł! <3 Mocne słowa, ale jakże pokazujące nam różnorodny charakter szynszyli. Są wśród nich i samotnicy, co zrobić,. To tak samo jak z ludźmi :)

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2257
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

14 lis 2016, 14:24

Niestety nie zawsze uda się połączyć, czasami jest nawet nie wskazane by ryzykować. Nigdy nie będe popierać łączenia na siłę, ludzie tez nie zawsze żyją w parach i są indywidualne przypadki, ze lepiej się czują samotnie. Mój Pusio był sam, łączenie przypłacił zapaścią, trząsł się jak osika na sam widok drugiego szyla, więc po rozmowie z wetem przy drugiej próbie po 3 latach gdzie kategorycznie odradzono mi podejmowania prób łączenia, Pusio miał swoja wolierę, a trójka swoją. Dopiero wtedy wszystkie się uspokoiły i mimo, że Pusio był sam to było to lepszym rozwiązaniem. Pusia najprawdopodobniej pozostałe chłopaki chciały wyeliminować ze stada, bo czuły, ze jest dużo słabszy od nich, natura zwyciężyła. Dlatego bardzo ważne jest to, co napisałaś, nie oceniajmy pochopnie, każda sytuacja może być inna.
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
Ela
Administrator
Sponsor
Posty: 907
Rejestracja: 17 paź 2015, 22:05
Lokalizacja: Mikołajki
Płeć: Kobieta

15 lis 2016, 22:33

Marlenko bardzo dziękuję że zechciałaś podzielić się z nami swoimi przemyśleniami. Bardzo to ważna sprawa, żeby nie oceniać innych. Czasami trzeba mieć pojedynczą szynszylę po to żeby ona była szczęśliwa. Stanowczo zbyt często powiedzenie, że szynszyle to zwierzęta stadne przesłania ludziom rozum i atakują innych. Na naszym forum chcemy pokazać że jesteśmy tolerancyjni i chcemy być pomocni a Twój artykuł Marlenko jest naszą przewodnią perełką.
Od 10 lutego tego roku mam już dwa szylki- Gacusia i Jacusia. Ogółem mam 12 zwierząt i proszę tego nie komentować

Awatar użytkownika
BlackGhost
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 592
Rejestracja: 21 paź 2015, 18:29
Lokalizacja: Czerniejewo POZNAŃ
Płeć: Kobieta
Kontakt:

16 lis 2016, 22:38

To prawda, nie każda kulka lubi towarzystwo a nie którzy tak bardzo są przysłonięci wizją szyli w stadzie ,że nie dociera do nich jak ktoś ma jedną. Czasem lepiej mieć samotnika niż stado pogryzionych do krwi lub na krawędzi życia szynszylek. Fajnie napisane :)
http://swiatszynszyli.pl/ polecam genialne forum!

No one bites back as hard
On their anger
None of my pain woe
Can show through
But my dreams they aren't as empty


Alvin ur.2010r & Monty ur.19.02.2015r (Skipper+ 1roczek)

Awatar użytkownika
Jeżynka
Puchaty MościPan
Posty: 1192
Rejestracja: 22 paź 2015, 13:38
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
Kontakt:

17 lis 2016, 8:56

Dziękujemy za super artykuł !

Łączenie to temat tabu. U każdego inaczej. Mnie czeka jeszcze jedno i już mi słabo na samą myśl :facepalm:
Śnieżynka - pink white, Szila - standard , Figa - medium tan, Mokka - brązowy aksamit
Rosie - ebony violet sc , Zoey - white tov, Lily - White Wilson

Awatar użytkownika
Dzielna
Podjadacz Owoców
Sponsor
Posty: 75
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:10
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

18 lis 2016, 10:38

Mówią ,że jestem specjalistką od łączenia kuleczek , 86 łączeń za sobą z czego kilka niestety nieudanych. Czasami wynika to z braku czasu właścicieli, bo nie zdają sobie sprawy z tego,że łączenie czasami jest błyskawiczne ale częściej czasochłonne. Trzeba poświęcić niejeden dzień i noc. Poczynić przygotowania. Mieć cierpliwości tyle co do malutkiego dziecka. Niestety łączenia potrafią skończyć się źle, szwy , krew, brak palców, noska itp.
Po pierwszym jakimś trudzie wspieram "łączeniowców" , każdemu przypadkowi przyglądam się osobno bo pamiętajcie , jest jakaś zachowana zasada i kolejność łączenia ale każdy szylek jest inny. Wszystko na łączenie może mieć wpływ, wiek, charakter, przeżycia szylka itp.
Najważniejsze to:
Bezpieczne pomieszczenie - bez półek, szafek, zakamarków
Cisza - najlepiej gdy jesteśmy sam na sam z kuleczkami lub jeden domownik znany kuleczkom, telewizor itp jeśli już to cichutko, kuleczki muszą się słyszeć przy nawoływaniu ale także to też znaki dla Was
Siedzenie - usiądź na podłodze gdy łączysz , niech wiedzą,że je wspierasz i jesteś blisko
Brak dotyku - nie dotykaj gdy łączą się kuleczki, tylko w ostateczności - niech żadna z nich nie czuje,że je faworyzujesz, niech mają ten czas dla siebie
Piasek - najlepiej piasek wcześniej nieużywany przez nikogo i miska taka na pranie , niska ale szeroka aby dwie lub trzy kuleczki mogły spokojnie razem się kąpać a kąpiel zbliża
Mroziki - zawsze miej przygotowane mroziki ( wkłady chłodzące do lodówki turystyczne) , w czasie łączenia kuleczka dość szybko może się przegrzać a dzięki wkładom trochę to wyreguluje :)

Jeszcze pewnie mogłabym pisać i pisać ale to co wyżej to takie podstawy od których ja zaczynam łączenia :)

Całuję i mam nadzieję,że te drobne wskazówki przydadzą się :)

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2257
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

18 lis 2016, 10:59

cenne są wszystkie doświadczenia, bo każdy prawie przechodzi przez łączenie. Dobrze jest wiedzieć, że łączenie nie jest sprawa na dwie minuty, jak wielkie znaczenie ma cierpliwość i czas oraz, że mimo wszystko czasami z różnych powodów nie jest to możliwe.
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
Marli77
Władca Klatki
Sponsor
Posty: 113
Rejestracja: 19 maja 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

18 lis 2016, 11:08

Super artykuł,podpowiedź dla łączących i nawet już tych co łączenie mają za sobą zawsze w razie potrzeby można skorzystać z rad doświadczonych osób :)Ja w ostatnim czasie łączyłam 5 maluchów i mogę powiedzieć,że każde łączenie jest inne i to co w jednym łączeniu pomogło w następnym może nie zadziałać.Także jak powyżej pisze Dzielna,czas i cierpliwość to klucz do sukcesu,a czasem bywa,że się po prostu nie da i nie wolno narażać zdrowia i życia kulek.
Agata standard, ,Avi tan light avc ,
Brie ebony light avc,Lucy pink white,
Inis dark ebony.Mia white wilsona mozaika
Letty standard,Yassumi czarna aksamitna

Awatar użytkownika
Jeżynka
Puchaty MościPan
Posty: 1192
Rejestracja: 22 paź 2015, 13:38
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
Kontakt:

18 lis 2016, 15:51

Dzielna dziękujemy za rady. Nie ma sprawdzonego sposobu na łączenie. Tak jak Aga napisała, każda szynszyla jest inna, więc łączenie powinno być dopasowane pod poszczególny charakter ;)
Śnieżynka - pink white, Szila - standard , Figa - medium tan, Mokka - brązowy aksamit
Rosie - ebony violet sc , Zoey - white tov, Lily - White Wilson

ODPOWIEDZ

Wróć do „Łączenie”

  • Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość